Ewangelia – archiwum

Drukowanie

 

 

 

 

 

 

10 marca 2019 r. 

I niedziela Wielkiego Postu

Łk 4, 1-13

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek».

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz».

Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzeglii na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego».

Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

To, co Pan Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii diabłu, jest również ważną wskazówką dla nas: „Nie samym chlebem żyje człowiek”; „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”; „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”.

Jeśli wcielimy te zasady w życie, diabeł nie będzie miał do nas dostępu ze swoimi pokusami.

Dla sakramentalnego małżeństwa szczególnie ważne są słowa: „Bogu samemu służyć będziecie”. Ani mąż, ani żona nie żyją tylko dla siebie ̶ są obrazem relacji Boga z Kościołem. Dają świadectwo tego, że można budować jedność mimo różnic i niezrozumienia. A dzięki posiadaniu i wychowaniu dzieci współuczestniczą z Bogiem w stwarzaniu nowego człowieka. Jako rodzice tworzą wraz z nimi Kościół ̶ domowy kościół, w którym mieszka Bóg.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Jakie uczucia wywołuje we mnie świadomość, że żyjąc w małżeństwie, służymy samemu Bogu?
  2. Czy bycie mężem/żoną jest dla mnie ważne w życiu?

Modlitwa małżonków:

Na przykład słowami Psalmu 91, 1-2.

Kto się w opiekę odda Najwyższemu

I w cieniu Wszechmocnego mieszka,

Mówi do Pana: „Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,

Boże mój, któremu ufam”.


3 marca 2019 r.

VIII niedziela zwykła Łk 6, 39-45

Opowiedział im też przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszej ewangelicznej przypowieści bez trudu rozpoznamy zachowania, które są udziałem nas wszystkich. Każdemu z nas zdarza się przecież pouczać, krytykować albo namawiać współmałżonka do tego, by poszedł naszą ̶ jedynie słuszną drogą. Robimy to, mimo że jesteśmy „niewidomi” i nie wiemy, w jakiej sytuacji on się znajduje, jakie są jego potrzeby i możliwości.

Źródeł nieporozumienia czy wręcz konfliktu upatrujemy często w niewłaściwym zachowaniu współmałżonka. Swoje błędne zachowanie chętnie zaś usprawiedliwiamy lub bagatelizujemy. Bo to nic takiego. Bo to tylko „drzazga”.

Dziś Jezus mówi w Ewangelii, że nie oszukamy ani siebie, ani swoich najbliższych. Jeśli chcemy wydać dobre owoce, musimy mieć dobre serce. Aby nasze serce obfitowało w dobro, powinniśmy co dzień szukać i poznawać, co jest „belką” w naszym oku i co sprawia, że jesteśmy „niewidomi” – zamiast widzieć potrzeby innych, koncentrujemy się na sobie samych.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy dostrzegam sytuacje, w których narzucam swoją wolę?
  2. Czy okazuję Ci wdzięczność, gdy jest „po mojemu”?
  3. Czy jest coś, o co chcę Cię poprosić, bo jest to teraz dla mnie ważne?

Modlitwa małżonków

Na przykład słowami Psalmu 92,6.

Jakże wielkie są dzieła Twe, Panie,

Bardzo głębokie Twe myśli! 


24 lutego 2019 r.

VII niedziela zwykła  Łk 6, 27-38

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie i wy im czyńcie.

Jeśli bowiem miłujecie tylko tych, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tylko tym, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W pierwszej chwili może się nam wydawać, że dzisiejsza Ewangelia nie dotyczy relacji małżeńskich. Bo przecież małżonkowie pragną być dla siebie przyjaciółmi.

A jednak zdarza się, że doświadczamy niezrozumienia ze strony męża lub żony. Albo czujemy, że ktoś najbliższy chce nam narzucić swoją wolę i oczekuje, że się mu podporządkujemy. Możemy nawet odnieść wrażenie, że współmałżonek – zamiast być przyjacielem – staje się naszym wrogiem. Dziś Jezus mówi wyraźnie, co mamy robić w tak trudnej chwili: „Miłujcie, bądźcie miłosierni”. Wskazuje również zasady, na których powinniśmy budować relacje nie tylko z mężem czy żoną, lecz także z innymi ludźmi: „Nie sądźcie, nie potępiajcie, odpuszczajcie, dawajcie”.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. W jakich sytuacjach jest mi najtrudniej:
  • nie sądzić,
  • nie potępiać,
  • odpuszczać,
  • dawać?
  1. Jakie uczucia wywołuje we mnie dzielenie się, pożyczanie?

Modlitwa małżonków

Na przykład słowami Psalmu 103, 1-2

Błogosław, duszo moja, Pana,

I wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.

Błogosław, duszo moja Pana

I nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.


17 lutego 2019 r.

VI niedziela zwykła  Łk 6, 17.20-26

Jezus zeszedł z dwunastoma Apostołami na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu.

A On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:

«Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.

Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.

Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.

Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.

Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.

Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem ojcowie ich czynili fałszywym prorokom».

 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś poznajemy w Ewangelii dwie grupy ludzi. Każda z nich znajduje się w krańcowo różnej sytuacji.

Pierwsza zmaga się z niezaspokojonymi w pełni pragnieniami i potrzebami. Doznaje braków materialnych i duchowych. Nie czuje się ani bezpiecznie, ani stabilnie. Nie doświadcza szacunku. Tych ludzi Jezus nazywa błogosławionymi, szczęśliwymi. To oni mają szanse na rozwój i pełne zaspokojenie swoich pragnień w królestwie Bożym.

Druga grupa to ci, którzy są bogaci, nasyceni i szczęśliwi. Jezus mówi im: „Biada wam”. Oni bowiem nie czekają już na nic nowego.

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu obu tych sytuacji. Niekiedy mamy przekonanie, że niczego więcej nie potrzebujemy, bo nasze pragnienia są już zaspokojone. Innym znów razem odczuwamy niespełnienie, tęsknotę, pustkę.

Dziś do każdego małżonka, któremu brakuje bliskości, czułości, poznania i zrozumienia, Jezus mówi: Jesteście błogosławieni i szczęśliwi. Zaufajcie Mi. Wasze relacje mogą się stale rozwijać. Wasza miłość każdego dnia może być większa i piękniejsza. A w królestwie Bożym ostatecznie poznacie, czym jest miłość.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy rozpoznaję w sobie pragnienia i potrzeby, które motywują mnie do działania, rozwoju?
  2. Czy w trudnych doświadczeniach dostrzegam błogosławieństwo Boga?

Modlitwa małżonków

Na przykład słowami Psalmu 1. 1,2

Szczęśliwy człowiek,

Który nie idzie za radą występnych,

Nie wchodzi na drogę szyderców,

Lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie

I rozmyśla nad nim dniem i nocą. 


10 lutego 2019 r.

V niedziela zwykła  Łk 5, 1-11

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Rybacy płukali sieci po nieudanym nocnym połowie. Nie byli w dobrym nastroju. Mimo to ułatwili Jezusowi nauczanie zebranych tłumów użyczając Mu łodzi. Sami wysłuchali Jego słowa. Gdy Jezus skończył nauczać, polecił Szymonowi, aby ponownie wypłynął na głębię łowić ryby. Ten podjął decyzję: na Twoje słowo zarzucę sieci.

Gdy jesteśmy zasmuceni, zaniepokojeni czy wręcz załamani z powodu trudnych relacji w naszym małżeństwie, pamiętajmy o słowach Szymona. I tak jak on zdecydujmy, że na Twoje słowo Panie:

  • spokojnie wytłumaczę, co jest dla mnie ważne, mimo że mówiłem/-łam to już tyle razy;
  • ze zrozumieniem wysłucham tego, co do mnie mówisz, choć wydaje mi się, że już to znam;
  • przypomnę sobie dobro, które od Ciebie otrzymałem/-łam;
  • przebaczę to, co sprawia mi przykrość;
  • pomyślę o tym, jak Cię pocieszyć;
  • poproszę o wyrozumiałość dla swoich zaniedbań i błędów;
  • ……..

Tacy są uczniowie Jezusa. Na Jego polecenie po nieudanym połowie ponownie wypływają na głębię.

Wtedy mają szansę na plon obfity.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Przypomnij sobie sytuację, w której jedyną motywacją działania było: na Twoje słowo Panie.
  2. Za co chcę Ci dziś podziękować?

Modlitwa małżonków

Prosimy Cię Panie, abyśmy na Twoje słowo potrafili wypływać na głębię.


3 lutego 2019 r.

IV niedziela zwykła  Łk 4, 21-30

W Nazarecie w synagodze, po czytaniu z proroctwa Izajasza, Jezus powiedział: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czyż nie jest to syn Józefa?».

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: „Lekarzu, ulecz samego siebie”; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».

I dodał: «Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali się z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś słyszymy trudne słowa:  żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.

W pierwszym odruchu buntujemy się na takie stwierdzenie. Wydaje się nam ono nieprawdziwe. Przecież chcemy spotkać proroków i z ciekawością pragniemy ich słuchać.

Jezus uświadamia nam, że jesteśmy podobni do Nazarejczyków. Oni nie potrafili słuchać Jezusa, mieli konkretne oczekiwania wobec Niego. Nie usłyszeli i nie zrozumieli tego, że żyją w czasach, których przyjście przepowiadali prorocy. Oczekiwali cudów takich, jakie dokonywały się gdzie indziej. A gdy te nie nastąpiły, Nazarejczycy – rozgoryczeni i pełni gniewu – wyrzucili Jezusa z miasta i chcieli zrzucić Go z góry.

My także często przypominamy Nazarejczyków. Podobnie jak oni uważamy, że współmałżonek, rodzina, najbliżsi powinni w pierwszej kolejności dbać o zaspokojenie naszych potrzeb. Trudno nam przyjąć prawdę, że współmałżonek, a nawet dziecko, rodzice czy rodzeństwo mogą być dla nas prorokami, dzięki którym zbliżymy się do poznania Boga.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kto jest dziś dla mnie prorokiem, do kogo mam zaufanie?
  2. Co ciekawego usłyszałem/-łam od współmałżonka, dzieci, dalszej rodziny?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem PS 71, 1-2

W Tobie, Panie, ucieczka moja,

Niech wstydu nie zaznam na wieki.

Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,

Nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.


 

27 stycznia 2019 r.

III niedziela zwykła Łk 1, 1-4, 4, 14-21

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie: Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę natrafił na miejsce, gdzie było napisane:

«Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś dowiadujemy się od św. Łukasza, co wydarzyło się w Nazarecie, rodzinnym mieście Jezusa. Rodzina i znajomi usłyszeli, że żyją w czasach, w których spełniły się słowa proroka Izajasza. Jezus – ktoś z ich grona – jest Tym posłanym i namaszczonym przez Ducha Pańskiego.

To wydarzenie może nam uświadomić, że również w naszych czasach, wśród najbliższych dokonują się rzeczy, o których mówił Jezus i prorocy.

Z lekcji religii wiemy, że sakrament jest widzialnym znakiem działania Boga na Ziemi. Dotyczy to również sakramentu małżeństwa. On także powinien być widzialnym znakiem działania Boga na Ziemi.

Sakramentalni małżonkowie są namaszczeni i posłani, aby sobie nawzajem i swoim najbliższym nieść dobrą nowinę. Ukazywać to, czego drugi nie widzi. Uwalniać się od goryczy, żalów i poczucia krzywdy dzięki wzajemnemu przebaczaniu.

Każdy nowy rok jest dla nas rokiem łaski od Pana.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Jakie uczucia wywołuje we mnie świadomość, że jesteśmy namaszczeni i posłani do siebie wzajemnie i do najbliższych?
  2. Kiedy widzę Twoją pomoc w zrozumieniu i pogłębieniu mojej wiary?

Modlitwa:

Na przykład Psalmem PS 19, 8-9

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,

Świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.

Jego słuszne nakazy radują serce,

Jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.


 

20 stycznia 2019 r.

II niedziela zwykła J2, 1-11

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Oni zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Jeśli zapraszamy Marię i Jezusa wraz z uczniami na swoje wesele, może się okazać, że spotykają nas „niespodzianki” podobne do tych, które stały się udziałem młodej pary z Kany.

To Matka Jezusa spostrzegła, że brakuje wina. Prośmy Ją, więc, aby zauważała nasze braki – nawet te, których jeszcze sami nie dostrzegamy.

Gdy staramy się robić wszystko, cokolwiek powie Jezus, dostrzegamy codzienne cuda, których dokonuje w naszym życiu. Doświadczamy, że dobrym winem jesteśmy nasyceni.

Zawieramy małżeństwo w nadziei, że osiągniemy szczęście. Często jednak nie umiemy sprecyzować i nazwać tego, co miałoby nam je dać. Gdy potrafimy cierpliwie czekać, to bywa, że dopiero pod koniec życia odkrywamy, co jest w nim naprawdę ważne i co daje nieprzemijające szczęście.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Co było dla mnie ważne w dniu ślubu?
  2. Co dziś jest najważniejsze?
  3. Czy widzę obecność Marii i Jezusa w naszym życiu?

Modlitwa:

Na przykład Psalmem PS 96, 1-2a

Śpiewajcie Panu pieśń nową,

Śpiewaj Panu, ziemio cała.

Śpiewajcie Panu,

Sławcie Jego imię.


13 stycznia 2019 r.

Niedziela Chrztu Pańskiego

Łk 3, 15-16. 21-22

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem.

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

współcześni Janowi Chrzcicielowi – nadal oczekujemy przyjścia Mesjasza i wciąż szukamy przywódcy, który nas poprowadzi i odpowie nam na pytanie: „Jak żyć?”.

Zazwyczaj już jako małe dzieci przyjęliśmy sakrament chrztu świętego, lecz nie zawsze jesteśmy świadomi, że staliśmy się tym samym umiłowanymi synami icórkami.

Mężczyzna i kobieta, najpierw ochrzczeni, tworzą związek, jakim jest sakrament małżeństwa. Bóg ma w nich szczególne upodobanie. Wyraża się to w tym, że uzdalnia małżonków do przekraczania tego, co naturalne. Potrafimy kochać, czyli rezygnować z własnych potrzeb, przebaczać krzywdy, cieszyć się z sukcesów innych…

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kiedy zostałeś/-łaś ochrzczony/-na? Czy znasz rodziców chrzestnych?
  2. Jak dbam o moje chrzestne dzieci?

Modlitwa:

Na przykład słowami Psalmu Ps 29, 11

Niech Pan udzieli mocy swojemu ludowi,

Niech Pan błogosławi swój lud, darząc go pokojem. 


6 stycznia 2019 r.

Niedziela Objawienia Pańskiego
Mt 2, 1-12

Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».  Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.  Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: 
A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, 
albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». 
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszej Ewangelii poznajemy dwie grupy niezwykłych ludzi. Pierwsza to Mędrcy – ludzie, którzy szukają Prawdy. Odważni i zdeterminowani, wyruszają w nieznane z nadzieją na rozwiązanie swoich dylematów. Drugą grupę tworzą Maria i Józef – małżeństwo, które bezgranicznie zaufało Bogu.

Dziś słyszymy o tym, jak mały Jezus zostaje rozpoznany przez nieznanych przybyszów, a Jego rodzice otrzymują zabezpieczenie materialne.

Postawy Maryi, Józefa i Mędrców wskazują nam, co jest najważniejsze również w naszym małżeństwie. Mędrcy uczą nas, jak razem, we dwoje szukać Prawdy z pasją i zaangażowaniem. Maryja i Józef pokazują, że warto bezgranicznie ufać Bogu, gdy rozpoznamy Jego prowadzenie.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Przez jakie osoby „Mędrców” Bóg przychodzi do nas i z jakimi darami?
  2. Kiedy widzę Twoją pomoc w szukaniu i poznawaniu Prawdy?

Modlitwa:

Na przykład słowami Psalmu Ps 125, 1

Ci, którzy Panu ufają,

Są jak góra Syjon,


30 grudnia 2018 r.

Niedziela Świętej Rodziny – Jezusa, Maryi i Józefa

Łk 2, 41-52

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”.
Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszej Ewangelii towarzyszymy Maryi i Józefowi w niezwykle trudnej dla nich sytuacji – poszukiwaniach zagubionego Syna. Żadne z nich nie zauważyło, że został w Jerozolimie. Szukali Go wspólnie przez trzy dni. A gdy go odnaleźli, nie zrozumieli Jego wyjaśnienia.

W małżeństwie doznajemy podobnych przeżyć. Naśladować Maryję i Józefa to być razem w trudnych sytuacjach, wspierać się, nie szukać odpowiedzi na pytanie, kto zawinił. Być przygotowanym na to, że nie wszystko zrozumiemy. Wiedzieć, że dzieci nie są naszą własnością, lecz są dziećmi Boga. My możemy się nimi jedynie opiekować przez określony czas, ponieważ Bóg nam zaufał i oddał je pod naszą opiekę.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kiedy czułem/-am Twoje wsparcie w trudnej dla mnie sytuacji?
  2. Czasami nie rozumiemy zachowania najbliższych. Czy potrafimy mimo to je zaakceptować?
  3. Jak się możemy przygotowywać do odejścia z domu naszych dzieci?

16 grudnia 2018 r.

III Niedziela Adwentu, tzw. Niedziela Radości (Gaudete)
Łk 3, 10-18

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Go: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie”. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie?

W dzisiejszej Ewangelii tłumy pytają Jana o to, co mają czynić i czy jest on Mesjaszem. Jan nakazuje im, by w codziennym życiu dzielili się tym, co mają, żyli sprawiedliwie, nie byli chciwi, zachłanni i by nikogo nie uciskali. Zapowiada też, że przyjdzie czas, gdy otrzymają chrzest Duchem Świętym i ogniem.

Ta zapowiedź już się spełniła. Żyjemy po Zesłaniu Ducha Świętego, w czasach Nowego Testamentu.

W budowie jedności małżeńskiej korzystajmy z darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni bożej. Tymi darami Duch Święty uzdalnia małżonków do tego, by potrafili się dzielić nie tylko rzeczami materialnymi, lecz nawet samym sobą. By umieli zrezygnować z nawyków, przyzwyczajeń, pragnień, marzeń, które nie są złe, ale mogłyby być przykre dla współmałżonka. Jest to niekiedy trudne, dlatego można to nazwać przejściem przez ogień oczyszczenia.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy mam świadomość, że posiadam dary Ducha Świętego? Czy jestem za nie Bogu wdzięczny/-na?
  2. W jakich sytuacjach widzę, że prowadzi nas Duch Święty?

Wspólna modlitwa małżonków:

Np. słowami sekwencji do Ducha Św.

Przybądź, Duchu Święty,

Spuść z niebiosów wzięty

Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,

Dawco darów mnogich,

Przyjdź, światłości sumień.

 


9 grudnia 2018 r. 

II Niedziela Adwentu

Ewangelia według Świętego Łukasza 3, 1-6

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni.
Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza:
„Głos wołającego na pustyni: 
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; 
każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi. I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie?

Wołał Izajasz, wołał Jan, dziś i my słyszymy to samo wołanie: „Prostujcie ścieżki dla Pana”. Co to znaczy dla naszego małżeństwa?

Prostować kręte drogi – to znaczy wybierać rzeczy i sprawy najważniejsze, nie tracić czasu na rzeczy niepotrzebne, wręcz szkodliwe. Prostować to, co sami skomplikowaliśmy.

Wypełniać doliny – to działać, być twórczym i aktywnym. To wypełniać doliny oddalenia, braku bliskości, więzi, zrozumienia. To jednoczyć, pocieszać, wspierać, dawać nadzieję.

Zrównać góry i pagórki – to nie zamartwiać się pragnieniami, których nie jesteśmy w stanie osiągnąć. Realnie i w prawdzie rozpoznawać swoje zdolności i możliwości oraz realizować w życiu to, co potrafimy, co jest możliwe.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Co mogę zrobić, aby nasza więź i bliskość była większa?
  2. Kiedy pomogłaś/pomogłeś mi realnie patrzeć na moje życie?
  3. Jak dziś dzięki temu, że jesteśmy razem, możemy „prostować ścieżki” własne i pomagać innym odnajdywać dobrą drogę?

Wspólna modlitwa małżonków:

Np. słowami Psalmu Ps 126,1-2ab

Gdy Pan odmienił los Syjonu, *
wydawało się nam, że śnimy. 
Usta nasze były pełne śmiechu, *
a język śpiewał z radości. 


2 grudnia 2018 r. 

I niedziela Adwentu

Ewangelia według Świętego Łukasza 21,25-28.34-36

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie?

W pierwszą niedzielę Adwentu, podobnie jak pod koniec roku liturgicznego, dowiadujemy się, jak będzie wyglądał koniec świata. Ponownie słyszymy, by w tym przerażającym i trudnym czasie nie wpadać w panikę. Otrzymujemy też zalecenie, co mamy wtedy robić: nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Jednocześnie dostajemy wskazówki, jak powinniśmy żyć – czuwać, modlić się w każdym czasie i dbać o serce, aby nie było ociężałe. Każde z tych zaleceń wymaga świadomego postępowania. Czuwać – to nieustannie nasłuchiwać, rozpoznawać, wybierać to co najważniejsze, najbardziej wartościowe. Modlić się w każdym czasie – to być w relacji z Bogiem. Nie mieć ociężałego serca – to dbać, aby nie było ono spętane nadmiarem dóbr, uzależnieniami czy nadmiernym zajmowaniem się tym, co do nas nie należy, na co nie mamy wpływu.

Rozpoznawanie we dwoje tego, co jest ważne dla naszego małżeństwa w danym dniu, wspólna modlitwa, posiadanie tylko tego, co potrzebne i nieprzejmowanie się zbytnio doczesnymi troskami – to dla nas „program” na Adwent i całe życie.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kto lub co pomaga mi w rozpoznaniu spraw i rzeczy najważniejszych?
  2. Dlaczego się modlę?
  3. Jakie moje zachowania mogę nazwać „obżarstwem”?
  4. Czym się nadmiernie zajmuję, martwię?
  5. O czym powinienem/powinnam powiedzieć żonie/mężowi, abyśmy byli bardziej jednością?

Wspólna modlitwa małżonków:

Np. słowami Psalmu Ps 25,4bc-5ab,8-9,10 i 14

Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie, 
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. 
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, 
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.