Ewangelia – archiwum

 

 

 

Przeczytajcie tekst Ewangelii przeznaczony na dzisiejszą niedzielę,

zastanówcie się nad pytaniami i porozmawiajcie ze sobą.

 

Małżeńskie drogi w Ewangelii. Co tydzień w niedzielę.

19 stycznia 2020.

II Niedziela zwykła

J 1, 29-34

Duch Święty spoczął na Jezusie

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».

Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

W dzisiejszej Ewangelii ponownie jesteśmy nad rzeką Jordan wraz z Janem, który odważnie i zdecydowanie wskazuje na Jezusa i nazywa Go Barankiem Bożym.

Jan nie znał Jezusa. Wiedział jednak, że gdy przyjdzie Syn Boży, zobaczy nad Nim Ducha zstępującego. Ponieważ ujrzał Ducha w postaci gołębicy, dał świadectwo, że Jezus jest Synem Bożym.

Kto dla mnie jest świadkiem wiary?

Dla kogo my – małżonkowie jesteśmy świadkami wiary? Dla kogo powinniśmy nimi być?

……………………………………………………………………………………………………………………………………..

12 stycznia 2020.

 Święto Chrztu Pańskiego

Mt 3, 13-17

Chrzest Jezusa

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»

Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił.

A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

Czytając dzisiejszą Ewangelię, oczami wyobraźni widzimy rzekę Jordan, a nad nią – Jezusa i Jana Chrzciciela. Przysłuchujemy się ich rozmowie, a na koniec, słyszymy głos z nieba: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Każdy, kto przyjmuje sakrament chrztu świętego,”(… )staje się nowym stworzeniem, przybranym synem Bożym,(…)”. (KKK 1265)

Czy czuję się dzieckiem Bożym? Co to dla mnie znaczy?

Czy widzę dziecko Boże w swoim małżonku? Co to znaczy dla naszej relacji?

…………………………………………………………………………………………………………………………………………

5 stycznia 2020.

Druga niedziela po Narodzeniu Pańskim

J 1, 1-18

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało.

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce.

Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie ojca, o Nim pouczył.

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Dziś z Ewangelii dowiadujemy się, że Słowo jest źródłem i przyczyną powstania świata i ludzi. Ono również daje światłość – do poznania Boga. Sprawia, że wszyscy, którzy Je przyjmą, dostają moc do tego, aby stać się dziećmi Bożymi.

Czy jestem wśród tych, którzy przyjęli Słowo i otrzymali moc do tego, aby być dziećmi Bożymi?

Czy moje słowo buduje, umacnia, uzdrawia relacje w naszym małżeństwie?

Czy moje słowo pomaga budować lepsze relacje w małżeństwach, które spotykamy?

………………………………………………………………………………………………………………………………………

29 grudnia 2019 r.

Niedziela Św. rodziny.

Mt 2, 13-15. 19-23

Ucieczka Świętej Rodziny do Egiptu

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «z Egiptu wezwałem Syna mego».

A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się Anioł Pański we śnie i rzekł: «Wstań, weź dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie dziecięcia».

On więc wstał, wziął dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: «Nazwany będzie Nazarejczykiem».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

W dzisiejszej Ewangelii poznajemy Józefa, który podejmuje decyzje dotyczące opieki nad małym Jezusem. Józef bezgranicznie ufa słowom Anioła – rezygnuje ze swoich zamiarów i planów, i wyrusza z rodziną w nieznane, do Egiptu. Następnie – ponownie na polecenie Anioła – wraca, aby zamieszkać w Nazarecie.

Czy poszukuję tego, co jest potrzebne naszym dzieciom dla prawidłowego rozwoju?

Czy pamiętam o tym, aby przy podejmowaniu decyzji uwzględniać dobro współmałżonka i dzieci?

—————————————————————————————————————–

22 grudnia 2019 r.

IV niedziela Adwentu.

Mt 1, 18-24

Jezus urodzi się z Maryi zaślubionej Józefowi, potomkowi Dawida

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto Anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, on bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel», to znaczy Bóg z nami.

Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa nic nie było tak, jak to zwykle bywa wśród ludzi.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam ryzykowną odwagę Józefa, który zaufał temu, co usłyszał we śnie od Anioła. I który miał odwagę uwierzyć, że Bóg posłuży się nim, by wypełniły się proroctwa z Ksiąg Starego Testamentu.

W czym, też nasze małżeństwo jest wyjątkowe?

Czego Bóg oczekuje od naszego małżeństwa?

—————————————————————————————

15 grudnia 2019 r.

III niedziela Adwentu.

Mt 11, 2-11

Na Chrystusie spełniają się proroctwa

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

Jezus w dzisiejszej Ewangelii nie odpowiada wprost na pytanie, które zadaje mu przez swoich uczniów Jan Chrzciciel. Zamiast tego zwraca uwagę na owoce swojej działalności. Wskazuje też Jana Chrzciciela jako największego proroka, który przygotowywał Żydów na spotkanie z Mesjaszem.

Jakie owoce przynoszą nasze małżeńskie rozmowy?

Jakie uczucia wywołuje we mnie świadomość, że Jezus oczekuje od nas – małżonków, abyśmy byli  „prorokami” przygotowującymi się wzajemnie na spotkanie z Panem?

—————————————————————————————————————

8 grudnia 2019 r.

II niedziela Adwentu.

Łk 1, 26-38

Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.
Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”
Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”.

Na to rzekła Maryja: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”
Wtedy odszedł od Niej anioł.

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

Dzisiejsza Ewangelia mówi o tym, jak w tajemniczy i po ludzku niezrozumiały sposób Maryja została Matką Jezusa. Uświadamia również nam – małżonkom, że Bóg powołuje nas do tego, byśmy współuczestniczyli w stwarzaniu nowego człowieka. To nasze TAK sprawia, że powstanie nowe życie – człowiek stworzony na podobieństwo Boga.

Jakie uczucia wywołuje we mnie świadomość, że Bóg zaufał nam i dał na wychowanie dziecko – nowego człowieka?

Czy czujemy się tym wyróżnieni i czy jesteśmy Bogu za to wdzięczni?

—————————————————————————————————————–

1 grudnia 2019 r.

I niedziela Adwentu.

Mt 24, 37-44

Potrzeba czujności w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa 

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. a to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

Dziś w Ewangelii słyszymy, że tak jak niespodziewanie wydarzył się potop, tak samo niezauważalnie przyjdzie ponownie Syn Człowieczy. Jezus mówi nam: nieustannie czuwajcie i w każdej chwili bądźcie gotowi na ponowne spotkanie ze Mną.

Jak małżeńska codzienność przygotowuje mnie do spotkania z Jezusem?

Czy jestem na to gotowy? Jak mogę się przygotować do rozstania z tymi, z którymi żyję na co dzień?

—————————————————————————————————————–

24  listopada 2019 r.

Niedziela Chrystusa Króla.

Łk  23, 35 – 43

Jezu wspomnij na mnie gdy przyjdziesz do swego królestwa. 

Gdy ukrzyżowano Jezusa,  lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem».  Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie».
 Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król Żydowski.
 Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz?  My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa».

Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».


 Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Dziś w Ewangelii poznajemy jednego ze złoczyńców, którego powieszono wraz z Jezusem na Golgocie. Miał on odwagę, by przyznać się do swoich złych uczynków, i wiarę, by poprosić Jezusa, aby wspomniał na niego, gdy będzie w swoim królestwie.

Czy mam odwagę przyznać się do swoich błędów przed najbliższymi – w małżeństwie i rodzinie?

Czy często proszę Jezusa o to, abyśmy ja i moi najbliżsi trafili do  Jego Królestwa?

—————————————————————————————————————–

17  listopada 2019 r.

XXXIII niedziela zwykła.

Łk  21, 5 – 19

Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców. 

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».

 Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?»
 Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi!  I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».

 Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu.  Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.  Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony.  Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.  A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią.  I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.


Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Dziś Ewangelia opowiada o nieuchronnym końcu. O zamęcie i chaosie – również w relacjach. O czasie, w którym zamiast miłości jest nienawiść, a zamiast bliskich są wrogowie. Jezus mówi, że dla nas będzie to okazja do dawania świadectwa i uspokaja, że otrzymamy wtedy mądrość. Ocalić życie, a także nasze małżeństwo, możemy przez wytrwałość.

Czy wzajemne niezrozumienie w małżeństwie, zdrady w myślach i w sercu, mobilizują mnie i nas do szukania Mądrości i zaufania Bogu?

W czym mam być wytrwały?

—————————————————————————————————————

10  listopada 2019 r.

XXXII niedziela zwykła.

Łk  20, 27 – 38

Uduchowione życie zmartwychwstałych. 

 Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób:

„Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał zonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za zonę i nich wzbudzi potomstwo swemu bratu.” Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął zonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie zoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”.

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą.  Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić.  Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.  A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba.  Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».
 

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:                                                                                                  

W dzisiejszej Ewangelii saduceusze pytają Jezusa o los małżonków po śmierci. Jezus  wyjaśnia, że życie w niebie różni się od tego na ziemi. Dziś jest dla nas tajemnicą jak TAM będzie. Po śmierci małżonkowie nie będą już w trudzie budować jedność między sobą. Nie będą też współuczestniczyć w Bożym planie stwarzania nowego człowieka, przez poczęcie i urodzenie dziecka. Gdy staniemy się godnymi zmartwychwstania, będziemy dziećmi Bożymi. I to będzie najważniejsze.

Czy wierzę w to, że Bóg po śmierci, przygotował dla mnie coś piękniejszego, niż to co może mnie spotkać na ziemi?

Czy wierzę, że ucząc się kochać współmałżonka i dzieci, przygotowuję się do życia w przyszłym życiu po śmierci?

—————————————————————————————————————–

3  listopada 2019 r.

XXXI niedziela zwykła.

Łk 19, 1- 10

Jezus w gościnie u zwierzchnika celników Zacheusza.

 Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto.  A [był tam] pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany.  A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę».

Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». 

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama.  Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Gdy Zacheusz dowiedział się, że Jezus przyszedł do Jerycha, chciał koniecznie Go zobaczyć. Jezus zaspokoił jego pragnienie w sposób o jakim Zacheusz nawet nie myślał i o jakim nie śmiał marzyć. Przyszedł do jego domu!

Czy pragnę – tak jak Zacheusz – zobaczyć, spotkać Jezusa? Czy zapraszam go do siebie?

Czy wierzę, że Jezus chce również do mnie i do nas skierować słowa: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu….. Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”?

—————————————————————————————————————-

27 października 2019 r.

XXX niedziela zwykła.

Łk 18, 9- 14

Wysłuchana modlitwa skruszonego grzesznika.

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Dzisiejsza Ewangelia bardzo realnie przedstawia każde małżeństwo. Każdy mąż kiedyś pomyślał: „Gdyby ONA zachowywała się lepiej, inaczej, bylibyśmy szczęśliwi”. . Każda żona kiedyś pomyślała: „Gdyby ON zachowywał się lepiej, inaczej, bylibyśmy szczęśliwi”.

Czy zdaję sobie sprawę, że jakość naszego małżeństwa zależy od tego, ile JA dobra w niego włożę? Czy wierzę, że nasze małżeństwo jest ważne w oczach Boga i czy Mu ufam?

—————————————————————————————————————–

20 października 2019 r.

XXIX niedziela zwykła.

Łk 18, 1- 8

Wytrwałość w modlitwie.

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać:  «W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.  W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: „Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!”  Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: „Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie”».
 I Pan dodał: «Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?  Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» 

Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Wdowa z dzisiejszej Ewangelii prosi sędziego, aby ją obronił przed przeciwnikiem.

Jezus zachęca nas, abyśmy my także – podobnie jak owa wdowa – wołali do Niego o pomoc

Co w naszym małżeństwie jest „przeciwnikiem”, który przeszkadza budować zrozumienie i jedność? Moje myśli, zachowania, które utrudniają relacje…

Jezus obiecuje pomoc. Czy mamy dość wiary, aby wołać o pomoc?

—————————————————————————————————————

13 października 2019 r 

Łk 17, 11-19

Wiara uzdrowionego cudzoziemca.

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jerozolimy przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei.  Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka  i głośno zawołali: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!» Na ich widok rzekł do nich: «Idźcie, pokażcie się kapłanom!» A gdy szli, zostali oczyszczeni.  Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin.  Jezus zaś rzekł: «Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec». Do niego zaś rzekł: «Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła».


Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

W trudnych sytuacjach małżeńskich i rodzinnych często wołamy do Boga podobnie jak trędowaci: «Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!».

W dzisiejszej Ewangelii tylko cudzoziemiec – ktoś spoza kręgu „naszej wiary”- zrozumiał, że to Jezus go uzdrowił. Tylko on wrócił i okazał Jezusowi wdzięczność..

Czy widzę działanie Boga w moim i naszym życiu?

Czy wierzę że wiara, może mnie i nas uleczyć z rozpaczy, załamania, zniechęcenia, braku nadziei?

————————————————————————————————————–

6 października 2019 r.

XVIII niedziela zwykła.

Łk 17, 5-10
Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary!» Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”, a byłaby wam posłuszna. 
Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?” Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?” Czy okazujecie wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? 
Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».


Co mogą usłyszeć małżonkowie, czytając tę Ewangelię:

Dziś Jezus bardzo wyraźnie wskazuje nam, jak powinniśmy sobie wzajemnie służyć w małżeństwie i rodzinie.Czy pracując dla domu, lub w domu mam świadomość, że jesteśmy „sługami  nieużytecznymi”. Wykonujemy tylko to, co powinniśmy wykonać. A równocześnie – czy często okazujemy sobie wzajemnie wdzięczność?

————————————————————————————————————-

30 czerwca 2019 r. 

XIII Niedziela Zwykła

Łk 9, 51 – 62

Gdy dopełnił się czas Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jerozolimy  i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt.  Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.  Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?»  Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.
 A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz!»  Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».  Do innego rzekł: «Pójdź za Mną!» Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!»  Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!»  Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu!» Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszym fragmencie Pisma Świętego, zawartych jest wiele ważnych myśli, które pozornie dotyczą różnych spraw.

W małżeństwie często bliskie jest nam pragnienie: „Panie, chcę pójść za Tobą, ale…..” Codzienne sprawy do załatwienia, obowiązki domowe i zawodowe, przesłaniają nam „azymut” wskazujący, co w życiu najważniejsze. Jest w nas napięcie, czy dobrze wybieramy.

Jezus temu, kto chciał iść za Nim powiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć». Głowę oprzeć, czyli odpocząć, mieć pewność, że dobrze wybraliśmy i idziemy właściwą drogą. Niestety na ziemi żyjemy w niepewności. Tylko bezgraniczna ufność Jezusowi, może sprawić że codzienne sprawy i obowiązki staną się drogą za Nim i do Niego.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy zauważam, że codzienne moje sprawy i obowiązki są drogą do Jezusa?
  2. Czy zauważam, że Jezus mnie i nas prowadzi?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 16, 1b-2a

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,

Mówię do Pana: „Ty jesteś Panem moim”

Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,

To On mój los zabezpiecza.

———————————————————————————————————–

23 czerwca 2019 r. 

XII Niedziela Zwykła

Łk 9, 18-24

Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: „Za kogo uważają Mnie tłumy?”. Oni odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał”. Zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Piotr odpowiedział: „Za Mesjasza Bożego”. Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili.

I dodał: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W pierwszej części dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus rozmawia z uczniami, w drugiej  ̶  ze „wszystkimi”, czyli z każdym z nas. Mówi nam, że ten, kto chce za Nim chodzić, powinien stracić swoje życie. To znaczy  ̶  nie może być niewolnikiem własnego pomysłu na to, kim ma być i jak żyć. Iść za Jezusem znaczy bowiem poznawać boże plany wobec wszechświata i odnajdywać swoje miejsce we współtworzeniu świata, w którym żyjemy.

W małżeństwie również możemy tracić drobny kawałek swojego życia. Każdego dnia możemy zamieniać nasze myślenie z „ja” i „moje”, na „my” i „nasze”. Taka może być nasza wspólna droga, którą idziemy za Jezusem.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czym ważnym jesteśmy jako małżeństwo w bożym świecie?
  2. Co zyskałem/-łam dzięki temu, że jesteśmy razem („my”, a nie tylko „ja”)?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 63, 2a

Boże, mój Boże, szukam ciebie

I pragnie ciebie moja dusza.

_________________________________________________________________

16 czerwca 2019 r. 

Uroczystość Trójcy Przenajświętszej

J 16, 12-14

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi”. 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś obchodzimy uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Czas medytacji największej Tajemnicy naszej wiary. Jeden Bóg jest jednością trzech odrębnych Osób, będących we wzajemnych relacjach.

Medytacja Trójcy może nas prowadzić do medytacji nad tym, czym jest małżeństwo:

„Małżeństwo jest bardzo pięknym obrazem miłości Boga z nami. Także Bóg jest bowiem w istocie komunią: trzy Osoby Boże: Ojciec, Syn i Duch Święty żyją od zawsze i na zawsze w doskonałej jedności. To właśnie jest tajemnicą małżeństwa: Bóg czyni z dwojga oblubieńców jedno jedyne istnienie…” (Papież Franciszek, katecheza z 2 kwietnia 2014 roku).

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. W jakich dziedzinach widzę jedność naszego małżeństwa?
  2. W jakich dziedzinach widzę odrębność (indywidualność) mnie jako Osoby?
  3. Czy moja odrębność (indywidualność) może budować jedność naszego małżeństwa?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 8, 4-5

Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich,

Na księżyc i gwiazdy, które Ty utwierdziłeś:

Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,

Czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?

_________________________________________________________________

9 czerwca 2019 r. 

Zesłanie Ducha Świętego

J 14, 15-16. 23b-26

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze. 

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. 

To wam powiedziałem przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dzisiejsze święto przypomina nam o dniu, w którym spełniły się słowa Jezusa, dane przez Niego uczniom. Obiecał On, że ci, którzy Go miłują, otrzymają od Ojca Ducha Świętego. A On pozostanie z nimi na zawsze, będzie im przypominał o tym, co mówił Jezus, i wszystkiego ich nauczy.

Uczniowie  ̶  choć widzieli i słuchali Jezusa  ̶  bez pomocy Ducha Świętego nie byli w stanie wszystkiego zrozumieć i zapamiętać; nie umieli żyć według bożych zasad.

Podobnie my  ̶  gdy zawieraliśmy sakrament małżeństwa  ̶  niewiele rozumieliśmy z tego, co Bóg zaplanował, byśmy osiągnęli szczęście na ziemi i w przyszłości. Stopniowo uczymy się tego, doświadczając rzeczy dobrych, radosnych i trudnych. Uczy i prowadzi nas Duch Święty.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czego najbardziej pragnąłem/-łam w dniu ślubu?
  2. Co dziś jest dla mnie bardzo ważne?
  3. Podaj kilka przykładów działania Ducha Świętego w Waszym małżeństwie.

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 104, 1ab

Błogosław, duszo moja Pana,

Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!

Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,

Ziemia jest pełna Twoich stworzeń.

_________________________________________________________________

2 czerwca 2019 r. 

Wniebowstąpienie Pana Jezusa.

Łk 24, 46-53

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka”. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, błogosławiąc Boga.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Pan Jezus, zanim został uniesiony do nieba, błogosławił swoich uczniów. Dzięki temu z radością wrócili do Jerozolimy. W ich sercach nie było ani smutku, ani lęku o własną przyszłość. Przebywali w świątyni i błogosławili Boga.

Błogosławieństwo Jezusa dało uczniom radość i przyniosło pokój ich sercom. Błogosławieństwo uczniów zaś było wyrazem ich wdzięczności wobec Boga i  Jego uwielbieniem .

Bóg w sakramencie małżeństwa pobłogosławił nasze małżeństwo. Czy żyjemy nadal radością tego błogosławieństwa?

Czy błogosławimy Boga za nasze małżeństwo?

Czy błogosławimy siebie nawzajem?

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy żyję radością wynikającą z przyjęcia sakramentu małżeństwa?
  2. Czy błogosławię Boga za nasze małżeństwo?
  3. Czy chcę błogosławić żonę/męża?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 47, 2-3

Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie,

Radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,

Bo Pan Najwyższy i straszliwy,

Jest wielkim Królem nad całą ziemią.

__________________________________________________________

26 maja 2019 r. 

VI Niedziela Wielkanocna

J. 14, 23-29

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać. Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. 

To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.  

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka! Słyszeliście, że wam powiedziałem: «Odchodzę i przyjdę znów do was». Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie.  

A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie”. 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś słyszymy w Ewangelii, że naukę Jezusa będą zachowywać w życiu ci, którzy Go miłują. Dotyczy to również małżeństwa. Miłość do Jezusa sprawi, że będziemy kochać, że będziemy wierni i uczciwi wobec współmałżonka.

Jak się tego nauczyć? Nie zostaliśmy z tym wyzwaniem sami. Jezus obiecał, że Duch Święty nas wszystkiego nauczy. I uczy każdego dnia.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy zdaję sobie sprawę, że moja relacja (miłość) do Jezusa ma wpływ na relacje w naszym małżeństwie?
  2. Czy w chwilach kryzysu ufam, że Duch Święty mnie „wszystkiego nauczy”?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 67, 2-3

Niech Bóg się zmiłuje nad nami i nam błogosławi,

Niech nam ukaże pogodne oblicze.

Aby na ziemi znano Jego drogę,

Jego zbawienie wśród wszystkich narodów.


19 maja 2019 r. 

V Niedziela Wielkanocna – Zmartwychwstanie Pana Jezusa

J. 13, 31-33a, 34-35

Po wyjściu Judasza z wieczernika Jezus powiedział: „Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Jedno z przykazań, które naród wybrany otrzymał od Boga, brzmi: „Kochaj bliźniego jak siebie samego”. Jezus – na krótko przed swoją męką i śmiercią – dał uczniom przykazanie, które nazwał nowym: „Abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem”.

A jaka jest ta Jego miłość do nas? Stawia dobro bliźniego ponad swoje. To wielka zmiana wobec starego przykazania i starego przymierza.

Kto z nas potrafi tak żyć? Przecież już zachowanie przykazania starego przymierza byłoby dużym osiągnięciem…

W małżeństwie powoli się tego uczymy. Mamy na to całe życie. Najpierw uczymy się kochać współmałżonka tak jak siebie samego. Potem zaczynamy kochać tak, jak uczy Jezus – bardziej niż siebie.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy potrafię rozpoznać i nazwać miłość Jezusa do mnie?
  2. Kiedy odczuwam Twoją miłość do mnie? Jak się ona wyraża?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 145, 8-9

Pan jest łagodny i miłosierny,

Nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.

Pan jest dobry dla wszystkich,

A Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.


12 maja 2019 r. 

IV Niedziela Wielkanocna.

J. 10, 27-30

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Przez sakramenty święte stajemy się owcami Jezusa. Dzisiejsza Ewangelia mówi o tym, jak wygląda życie owiec, które należą do Jezusa. Dowiadujemy się, że chodzą one za swoim Pasterzem i słyszymy zapewnienie, że nie zginą i że nikt ich nie wyrwie z Jego ręki.

Dziś Jezus zachęca nas do wielkiej ufności – zostaliśmy stworzeni przez Boga i oddani pod opiekę Jezusa, który bardzo dobrze zna nie tylko nas, lecz także nasze potrzeby. Nie mamy więc się czego bać.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Jakie uczucia budzi we mnie świadomość, że Jezus mnie zna? Zna do głębi, bardziej niż małżonek, bardziej niż ja sam/-a?
  2. W jakich momentach i okolicznościach naszego życia wspólnie usłyszeliśmy głos Jezusa?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 100, 2-3

Służcie Panu z weselem,

Stańcie przed obliczem Pana z okrzykami radości.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,

On sam nas stworzył, jesteśmy Jego własnością,

Jego ludem, owcami Jego pastwiska.

 

—————————————————————————————————————-

5 maja 2019 r.  III Niedziela Wielkanocna

J.21,1-19

Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: „Dzieci, czy macie co na posiłek?”. Odpowiedzieli Mu: „Nie”. On rzekł do nich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: „To jest Pan!”. Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. 

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: „Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: „Chodźcie, posilcie się!”. Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”. Odpowiedział Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś baranki moje!”. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?”. Odparł Mu: „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego: „Paś owce moje!”. Powiedział mu po raz trzeci: „Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?”. Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: „Czy kochasz Mnie?”. I rzekł do Niego: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”. Rzekł do niego Jezus: „Paś owce moje! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: «Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz»”. To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”.

 Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Uczniowie całą noc zarzucali sieci, ale nie złowili ani jednej ryby. Nad ranem na brzegu jeziora czekał na nich Jezus, lecz oni Go nie poznali. Pierwszy poznał Jezusa uczeń, który został pod krzyżem do końca. Bo miłość sprawia, że widzimy więcej niż inni.

Dziś każdy może się spotkać z Jezusem w swoim sercu i usłyszeć pytanie: „Czy miłujesz Mnie?”.

W małżeństwie często, podobnie jak uczniowie, trudzimy się bezowocnie. Nie rozpoznajemy Jezusa obecnego w naszym życiu. Wystarczy jednak, że Go pokochamy i rozpoznamy, a usłyszymy to, co nam podpowiada – z której strony mamy zarzucić sieci, żeby nasz wysiłek nie był daremny.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Które słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii są skierowane do mnie?
  2. Do kogo – jako małżeństwo – czujemy się posłani?

 Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 118, 1-2.

Alleluja.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

Bo łaska Jego trwa na wieki.

Niech mówi dom Izraela:

„Łaska Jego na wieki”.


28 kwietnia 2019 r.

II Niedziela Wielkanocna – Miłosierdzia Bożego

J. 20,19-31

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!”. Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”. Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

 Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

To, co w dzisiejszej Ewangelii usłyszeli uczniowie, pragnie usłyszeć każde małżeństwo.

W codziennym utrudzeniu i zabieganiu pozdrowienie Jezusa: „Pokój wam” przynosi ukojenie. A Jego słowa: „Posyłam was” nadają sens naszemu życiu i działaniu, uświadamiają nam, że nie żyjemy tylko dla siebie, że mamy misję do spełnienia. Jezus nam zaufał. Ma dla nas propozycję: „Weźmijcie Ducha Świętego”. Pozwala zdecydować i przyjąć Dar, który uzdalnia nas do tego, że potrafimy „odpuścić”, nie być niewolnikami doznanych krzywd, upokorzeń, pomówień…

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Które słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii są skierowane do mnie?
  2. Do kogo – jako małżeństwo – czujemy się posłani?

 Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 118, 1-2.

Alleluja.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

Bo łaska Jego trwa na wieki.

Niech mówi dom Izraela:

„Łaska Jego na wieki”.


21 kwietnia 2019 r.

II Niedziela Wielkanocna – Miłosierdzia Bożego

J. 20,19-31

Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz [domu] i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż [ją] do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!”. Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”. Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

 Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

To, co w dzisiejszej Ewangelii usłyszeli uczniowie, pragnie usłyszeć każde małżeństwo.

W codziennym utrudzeniu i zabieganiu pozdrowienie Jezusa: „Pokój wam” przynosi ukojenie. A Jego słowa: „Posyłam was” nadają sens naszemu życiu i działaniu, uświadamiają nam, że nie żyjemy tylko dla siebie, że mamy misję do spełnienia. Jezus nam zaufał. Ma dla nas propozycję: „Weźmijcie Ducha Świętego”. Pozwala zdecydować i przyjąć Dar, który uzdalnia nas do tego, że potrafimy „odpuścić”, nie być niewolnikami doznanych krzywd, upokorzeń, pomówień…

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Które słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii są skierowane do mnie?
  2. Do kogo – jako małżeństwo – czujemy się posłani?

 Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 118, 1-2.

Alleluja.

Dziękujcie Panu, bo jest dobry,

Bo łaska Jego trwa na wieki.

Niech mówi dom Izraela:

„Łaska Jego na wieki”.


14 kwietnia 2019 r.

Niedziela Palmowa

Łk 19, 28-40 Wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy

Ostatnia Pascha; Ustanowienie Eucharystii; Zapowiedź zdrady; Spór o pierwszeństwo; Obietnica dana Piotrowi i zapowiedź jego upadku; Czas walki; Modlitwa i trwoga konania; Pojmanie Jezusa; Zaparcie się Piotra; Jezus wyszydzony; Przed Sanhedrynem; Jezus przed Piłatem; Jezus przed Herodem; Jezus ponownie przed Piłatem; Jezus odrzucony przez swój naród; Droga krzyżowa; Ukrzyżowanie; Wyszydzenie na krzyżu; Nawrócony złoczyńca; Śmierć Jezusa; Po zgonie Jezusa; Złożenie Jezusa do grobu.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś po uważnym przeczytaniu Ewangelii najlepiej zamilknąć. I jak Maryja zachować te słowa w sercu. Wszystko stało się tak nagle, w ciągu jednej doby: ustanowienie Eucharystii, niesłuszne oskarżenia, tyle okrucieństwa. Wreszcie – śmierć Jezusa.

W drodze na Golgotę Jezus mówi: „Nie płaczcie nade Mną. Płaczcie nad sobą i waszymi dziećmi”. I choć wypowiada te słowa, patrząc na kobiety jerozolimskie, to jednak kieruje je także do nas. Przestrzega: nie rozpaczajcie, myśląc, że poniosłem klęskę, że przegrałam życie. Bądźcie czujni; szukajcie tego, co jest w życiu najważniejsze; słuchajcie własnego sumienia i sprawdzonych autorytetów.

A w ostatniej chwili swojego życia Jezus, który zna nasze słabości, modli się: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Jezu, dziękujemy Ci za miłość, którą nas obdarzasz, a której nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Opisz trudną sytuacje, w której czułeś/-łaś, że nie jesteś sam/-a, że Jezus jest przy Tobie.
  2. Jakie uczucia wywołuje w Tobie myśl, że trudności, jakie przeżywamy w małżeństwie, mają nam pomagać uczyć się kochać? Czy doświadczyłem/-łam tego w życiu?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 22, 23-24.

Będę głosił swym braciom Twoje imię

I będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych:

„Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie,

niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,

niech się Go lęka całe potomstwo Izraela”.


7.kwietnia 2019 r.

V niedziela Wielkiego Postu

J 8, 1-11

Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?”. Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się, rzekł do niej: „Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?”. A ona odrzekła: „Nikt, Panie!”. Rzekł do niej Jezus: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz!”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Jedną z wielu prawd, które przekazuje nam dzisiejsza Ewangelia, jest ta, aby publicznie nie oskarżać i pochopnie nie wydawać wyroków.

Jezus uświadamia nam, że popełniamy grzechy widoczne, publiczne i grzechy niewidoczne, ukryte w sercu. W małżeństwie tymi pierwszymi są oskarżenia, zdrady, opuszczenia. Tymi drugimi zaś ̶ posądzenie współmałżonka o złe intencje, wygórowane oczekiwania, których nie jest w stanie spełnić, użalanie się nad sobą, podejrzliwość, zazdrość.

Jezus wie, że jesteśmy słabi. Dlatego mówi do każdego z nas: „Ja ciebie nie potępiam”. Jednocześnie też zaleca: „Od tej chwili już nie grzesz!”. To trudne zadanie. Jego realizację warto zacząć od uświadomienia sobie, co w swoich myślach i swoim sercu należy nazwać zdradą małżeńską.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Jakimi zdradzam żonę/męża swoimi myślami?
  2. Jakimi zdradzam żonę/męża swoimi słowami?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 126, 4-5

Odmień znowu nasz los, o Panie,

Jak odmieniasz strumienie na Południu.

Ci, którzy we łzach sieją,

Żąć będą w radości.


31 marca 2019 r.

IV niedziela Wielkiego Postu

Łk 15,1-3.11-32

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników». Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął a odnalazł się»”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dzisiejsza przypowieść uświadamia nam, jak trudnych rzeczy musimy niekiedy doświadczyć, aby poznać prawdziwą miłość Ojca.

Młodszemu synowi wydawało się, że wie, na czym polega dorosłe życie. Obdarzony majątkiem, wyruszył w świat. I wszystko stracił. Przymuszony głodem, nie widząc szans na dalsze samodzielne życie, zdecydował się wrócić do Ojca i przyznać, że zgrzeszył. Wtedy poznał, jak Ojciec go kocha.

Starszemu synowi brakło odwagi, by samemu decydować o swoim życiu. Niczym małe dziecko jedynie wykonywał polecenia Ojca. W zamian oczekiwał pochwał, a nawet zadbania o jego przyjemności i zabawy. Dopiero gdy z zazdrością i złością wypowiedział Ojcu swoje żale, dowiedział się, że „wszystko moje do ciebie należy”.

W małżeństwie doświadczamy sytuacji podobnych do tych, które stały się udziałem synów z przypowieści. Bywa, że swoje decyzje podejmujemy na podstawie tego, co nam się tylko wydaje, czego w danej chwili bardzo pragniemy. Bywa również, że chcemy przeczekać trudne sytuacje, że boimy się podejmować ważne decyzje o naszym życiu.

Bóg Ojciec zna nasze słabości. Wie, że jesteśmy zbyt niedojrzali, by brać odpowiedzialność za siebie i innych. I cierpliwie czeka na nasze powroty, nasze dorastanie. Chce, abyśmy doświadczyli Jego miłości.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Opisz sytuację, w której według Ciebie pochopnie, pod wpływem emocji podjęliście ważną decyzję.
  2. Opisz sytuację, w której według Ciebie nie mieliście odwagi, zwlekaliście z podjęciem decyzji.
  3. Opisz sytuację, w której według Ciebie doświadczyliście miłości Ojca.

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 34, 2-3

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,

Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.

Dusza moja chlubi się Panem,

Niech słyszą to pokorni i niech się weselą.


24 marca 2019 r.

III niedziela Wielkiego Postu

Łk 13,1-9

W tym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”. I opowiedział im następującą przypowieść: Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?”. Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W pierwsze części dzisiejszej Ewangelii dwukrotnie słyszymy przestrogę Jezusa: „Jeśli się nie nawrócicie, (…) zginiecie”. Nawracać się w małżeństwie to między innymi nieustannie zadawać sobie pytanie, po co jesteśmy razem?

Odpowiedź na to pytanie może nam dać przypowieść, którą Jezus przytacza w drugiej części Ewangelii. Otóż ogrodnik prosi gospodarza, aby raz jeszcze dał szansę drzewu, które nie rodzi owoców. Ten pozwala mu więc przez kolejny rok szczególnie o nie dbać.

Nasze małżeństwo można porównać do drzewa, które powinno przynosić owoce. Nie wolno nam go zniszczyć, nawet jeśli przeżywamy trudny czas. Nawet jeśli się nam wydaje, że nie wydajemy owoców i nasze wspólne życie nie jest nic warte. Dbajmy o nie – z nadzieją, zapałem i starannością ogrodnika. I prośmy o pomoc Jezusa Ogrodnika, a przyjdzie czas, kiedy pojawią się owoce.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Na czym dziś może polegać nasze nawrócenie w małżeństwie?
  2. Jakich owoców Bóg oczekuje dziś od naszego małżeństwa?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem 103, 1-2

Błogosław, duszo moja, Pana,

I wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.

Błogosław, duszo moja, Pana,

I nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.


17 marca 2019 r. 

II niedziela Wielkiego Postu

Łk 9, 28b-36

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!”. W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmili o tym, co widzieli.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Pobyt na górze Tabor i doświadczenie przemienienia Jezusa były osobistymi przeżyciami każdego z uczniów. Zostały ich tajemnicą, nikomu o tym nie mówili.

Również małżonkowie niekiedy doświadczają w swoim życiu osobistego spotkania z Jezusem. Bywa ono tak tajemnicze i głębokie, że nie umieją go ani wyrazić, ani opisać. Pozostaje tajemnicą między Jezusem a człowiekiem. Ale choć jest doświadczeniem bardzo osobistym, służy naszemu powołaniu, czyli obojgu małżonkom.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kiedy wiara męża/żony pomogła Ci w trudnej sytuacji?
  2. Co chciałbym/chciałabym powiedzieć Ci o moim przeżywaniu wiary?

Modlitwa małżonków:

Na przykład słowami Psalmu 27, 1

Pan moim światłem i zbawieniem moim,

Kogo miałbym się lękać?

Pan obrońcą mego życia,

Przed kim miałbym czuć trwogę?


10 marca 2019 r. 

I niedziela Wielkiego Postu Łk 4, 1-13

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu i przebywał w Duchu [Świętym] na pustyni czterdzieści dni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek».

Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz».

Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzeglii na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego».

Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

To, co Pan Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii diabłu, jest również ważną wskazówką dla nas: „Nie samym chlebem żyje człowiek”; „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”; „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”.

Jeśli wcielimy te zasady w życie, diabeł nie będzie miał do nas dostępu ze swoimi pokusami.

Dla sakramentalnego małżeństwa szczególnie ważne są słowa: „Bogu samemu służyć będziecie”. Ani mąż, ani żona nie żyją tylko dla siebie ̶ są obrazem relacji Boga z Kościołem. Dają świadectwo tego, że można budować jedność mimo różnic i niezrozumienia. A dzięki posiadaniu i wychowaniu dzieci współuczestniczą z Bogiem w stwarzaniu nowego człowieka. Jako rodzice tworzą wraz z nimi Kościół ̶ domowy kościół, w którym mieszka Bóg.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Jakie uczucia wywołuje we mnie świadomość, że żyjąc w małżeństwie, służymy samemu Bogu?
  2. Czy bycie mężem/żoną jest dla mnie ważne w życiu?

Modlitwa małżonków:

Na przykład słowami Psalmu 91, 1-2.

Kto się w opiekę odda Najwyższemu

I w cieniu Wszechmocnego mieszka,

Mówi do Pana: „Ty jesteś moją ucieczką i twierdzą,

Boże mój, któremu ufam”.


3 marca 2019 r.

VIII niedziela zwykła  Łk 6, 39-45

Opowiedział im też przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszej ewangelicznej przypowieści bez trudu rozpoznamy zachowania, które są udziałem nas wszystkich. Każdemu z nas zdarza się przecież pouczać, krytykować albo namawiać współmałżonka do tego, by poszedł naszą ̶ jedynie słuszną drogą. Robimy to, mimo że jesteśmy „niewidomi” i nie wiemy, w jakiej sytuacji on się znajduje, jakie są jego potrzeby i możliwości.

Źródeł nieporozumienia czy wręcz konfliktu upatrujemy często w niewłaściwym zachowaniu współmałżonka. Swoje błędne zachowanie chętnie zaś usprawiedliwiamy lub bagatelizujemy. Bo to nic takiego. Bo to tylko „drzazga”.

Dziś Jezus mówi w Ewangelii, że nie oszukamy ani siebie, ani swoich najbliższych. Jeśli chcemy wydać dobre owoce, musimy mieć dobre serce. Aby nasze serce obfitowało w dobro, powinniśmy co dzień szukać i poznawać, co jest „belką” w naszym oku i co sprawia, że jesteśmy „niewidomi” – zamiast widzieć potrzeby innych, koncentrujemy się na sobie samych.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy dostrzegam sytuacje, w których narzucam swoją wolę?
  2. Czy okazuję Ci wdzięczność, gdy jest „po mojemu”?
  3. Czy jest coś, o co chcę Cię poprosić, bo jest to teraz dla mnie ważne?

Modlitwa małżonków

Na przykład słowami Psalmu 92,6.

Jakże wielkie są dzieła Twe, Panie,

Bardzo głębokie Twe myśli! 


24 lutego 2019 r.

VII niedziela zwykła  Łk 6, 27-38

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie i wy im czyńcie.

Jeśli bowiem miłujecie tylko tych, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tylko tym, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W pierwszej chwili może się nam wydawać, że dzisiejsza Ewangelia nie dotyczy relacji małżeńskich. Bo przecież małżonkowie pragną być dla siebie przyjaciółmi.

A jednak zdarza się, że doświadczamy niezrozumienia ze strony męża lub żony. Albo czujemy, że ktoś najbliższy chce nam narzucić swoją wolę i oczekuje, że się mu podporządkujemy. Możemy nawet odnieść wrażenie, że współmałżonek – zamiast być przyjacielem – staje się naszym wrogiem. Dziś Jezus mówi wyraźnie, co mamy robić w tak trudnej chwili: „Miłujcie, bądźcie miłosierni”. Wskazuje również zasady, na których powinniśmy budować relacje nie tylko z mężem czy żoną, lecz także z innymi ludźmi: „Nie sądźcie, nie potępiajcie, odpuszczajcie, dawajcie”.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. W jakich sytuacjach jest mi najtrudniej:
  • nie sądzić,
  • nie potępiać,
  • odpuszczać,
  • dawać?
  1. Jakie uczucia wywołuje we mnie dzielenie się, pożyczanie?

Modlitwa małżonków

Na przykład słowami Psalmu 103, 1-2

Błogosław, duszo moja, Pana,

I wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.

Błogosław, duszo moja Pana

I nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.


17 lutego 2019 r.

VI niedziela zwykła  Łk 6, 17.20-26

Jezus zeszedł z dwunastoma Apostołami na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu.

A On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił:

«Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże.

Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni.

Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom.

Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą.

Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie.

Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie.

Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem ojcowie ich czynili fałszywym prorokom».

 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś poznajemy w Ewangelii dwie grupy ludzi. Każda z nich znajduje się w krańcowo różnej sytuacji.

Pierwsza zmaga się z niezaspokojonymi w pełni pragnieniami i potrzebami. Doznaje braków materialnych i duchowych. Nie czuje się ani bezpiecznie, ani stabilnie. Nie doświadcza szacunku. Tych ludzi Jezus nazywa błogosławionymi, szczęśliwymi. To oni mają szanse na rozwój i pełne zaspokojenie swoich pragnień w królestwie Bożym.

Druga grupa to ci, którzy są bogaci, nasyceni i szczęśliwi. Jezus mówi im: „Biada wam”. Oni bowiem nie czekają już na nic nowego.

Każdy z nas doświadcza w swoim życiu obu tych sytuacji. Niekiedy mamy przekonanie, że niczego więcej nie potrzebujemy, bo nasze pragnienia są już zaspokojone. Innym znów razem odczuwamy niespełnienie, tęsknotę, pustkę.

Dziś do każdego małżonka, któremu brakuje bliskości, czułości, poznania i zrozumienia, Jezus mówi: Jesteście błogosławieni i szczęśliwi. Zaufajcie Mi. Wasze relacje mogą się stale rozwijać. Wasza miłość każdego dnia może być większa i piękniejsza. A w królestwie Bożym ostatecznie poznacie, czym jest miłość.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy rozpoznaję w sobie pragnienia i potrzeby, które motywują mnie do działania, rozwoju?
  2. Czy w trudnych doświadczeniach dostrzegam błogosławieństwo Boga?

Modlitwa małżonków

Na przykład słowami Psalmu 1. 1,2

Szczęśliwy człowiek,

Który nie idzie za radą występnych,

Nie wchodzi na drogę szyderców,

Lecz w Prawie Pańskim upodobał sobie

I rozmyśla nad nim dniem i nocą. 


10 lutego 2019 r.

V niedziela zwykła  Łk 5, 1-11

Zdarzyło się raz, gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret, że zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu, rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, przez całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny». I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: «Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił». I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Rybacy płukali sieci po nieudanym nocnym połowie. Nie byli w dobrym nastroju. Mimo to ułatwili Jezusowi nauczanie zebranych tłumów użyczając Mu łodzi. Sami wysłuchali Jego słowa. Gdy Jezus skończył nauczać, polecił Szymonowi, aby ponownie wypłynął na głębię łowić ryby. Ten podjął decyzję: na Twoje słowo zarzucę sieci.

Gdy jesteśmy zasmuceni, zaniepokojeni czy wręcz załamani z powodu trudnych relacji w naszym małżeństwie, pamiętajmy o słowach Szymona. I tak jak on zdecydujmy, że na Twoje słowo Panie:

  • spokojnie wytłumaczę, co jest dla mnie ważne, mimo że mówiłem/-łam to już tyle razy;
  • ze zrozumieniem wysłucham tego, co do mnie mówisz, choć wydaje mi się, że już to znam;
  • przypomnę sobie dobro, które od Ciebie otrzymałem/-łam;
  • przebaczę to, co sprawia mi przykrość;
  • pomyślę o tym, jak Cię pocieszyć;
  • poproszę o wyrozumiałość dla swoich zaniedbań i błędów;
  • ……..

Tacy są uczniowie Jezusa. Na Jego polecenie po nieudanym połowie ponownie wypływają na głębię.

Wtedy mają szansę na plon obfity.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Przypomnij sobie sytuację, w której jedyną motywacją działania było: na Twoje słowo Panie.
  2. Za co chcę Ci dziś podziękować?

Modlitwa małżonków

Prosimy Cię Panie, abyśmy na Twoje słowo potrafili wypływać na głębię.


3 lutego 2019 r.

IV niedziela zwykła  Łk 4, 21-30

W Nazarecie w synagodze, po czytaniu z proroctwa Izajasza, Jezus powiedział: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: «Czyż nie jest to syn Józefa?».

Wtedy rzekł do nich: «Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: „Lekarzu, ulecz samego siebie”; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum».

I dodał: «Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman».

Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali się z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś słyszymy trudne słowa:  żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.

W pierwszym odruchu buntujemy się na takie stwierdzenie. Wydaje się nam ono nieprawdziwe. Przecież chcemy spotkać proroków i z ciekawością pragniemy ich słuchać.

Jezus uświadamia nam, że jesteśmy podobni do Nazarejczyków. Oni nie potrafili słuchać Jezusa, mieli konkretne oczekiwania wobec Niego. Nie usłyszeli i nie zrozumieli tego, że żyją w czasach, których przyjście przepowiadali prorocy. Oczekiwali cudów takich, jakie dokonywały się gdzie indziej. A gdy te nie nastąpiły, Nazarejczycy – rozgoryczeni i pełni gniewu – wyrzucili Jezusa z miasta i chcieli zrzucić Go z góry.

My także często przypominamy Nazarejczyków. Podobnie jak oni uważamy, że współmałżonek, rodzina, najbliżsi powinni w pierwszej kolejności dbać o zaspokojenie naszych potrzeb. Trudno nam przyjąć prawdę, że współmałżonek, a nawet dziecko, rodzice czy rodzeństwo mogą być dla nas prorokami, dzięki którym zbliżymy się do poznania Boga.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kto jest dziś dla mnie prorokiem, do kogo mam zaufanie?
  2. Co ciekawego usłyszałem/-łam od współmałżonka, dzieci, dalszej rodziny?

Modlitwa małżonków:

Na przykład Psalmem PS 71, 1-2

W Tobie, Panie, ucieczka moja,

Niech wstydu nie zaznam na wieki.

Wyzwól mnie i ratuj w Twej sprawiedliwości,

Nakłoń ku mnie swe ucho i ześlij ocalenie.


 

27 stycznia 2019 r.

III niedziela zwykła Łk 1, 1-4, 4, 14-21

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie: Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich.

Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę natrafił na miejsce, gdzie było napisane:

«Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Dziś dowiadujemy się od św. Łukasza, co wydarzyło się w Nazarecie, rodzinnym mieście Jezusa. Rodzina i znajomi usłyszeli, że żyją w czasach, w których spełniły się słowa proroka Izajasza. Jezus – ktoś z ich grona – jest Tym posłanym i namaszczonym przez Ducha Pańskiego.

To wydarzenie może nam uświadomić, że również w naszych czasach, wśród najbliższych dokonują się rzeczy, o których mówił Jezus i prorocy.

Z lekcji religii wiemy, że sakrament jest widzialnym znakiem działania Boga na Ziemi. Dotyczy to również sakramentu małżeństwa. On także powinien być widzialnym znakiem działania Boga na Ziemi.

Sakramentalni małżonkowie są namaszczeni i posłani, aby sobie nawzajem i swoim najbliższym nieść dobrą nowinę. Ukazywać to, czego drugi nie widzi. Uwalniać się od goryczy, żalów i poczucia krzywdy dzięki wzajemnemu przebaczaniu.

Każdy nowy rok jest dla nas rokiem łaski od Pana.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Jakie uczucia wywołuje we mnie świadomość, że jesteśmy namaszczeni i posłani do siebie wzajemnie i do najbliższych?
  2. Kiedy widzę Twoją pomoc w zrozumieniu i pogłębieniu mojej wiary?

Modlitwa:

Na przykład Psalmem PS 19, 8-9

Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę,

Świadectwo Pana jest pewne, nierozważnego uczy mądrości.

Jego słuszne nakazy radują serce,

Jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy.


 

20 stycznia 2019 r.

II niedziela zwykła J2, 1-11

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Oni zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».

Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

Jeśli zapraszamy Marię i Jezusa wraz z uczniami na swoje wesele, może się okazać, że spotykają nas „niespodzianki” podobne do tych, które stały się udziałem młodej pary z Kany.

To Matka Jezusa spostrzegła, że brakuje wina. Prośmy Ją, więc, aby zauważała nasze braki – nawet te, których jeszcze sami nie dostrzegamy.

Gdy staramy się robić wszystko, cokolwiek powie Jezus, dostrzegamy codzienne cuda, których dokonuje w naszym życiu. Doświadczamy, że dobrym winem jesteśmy nasyceni.

Zawieramy małżeństwo w nadziei, że osiągniemy szczęście. Często jednak nie umiemy sprecyzować i nazwać tego, co miałoby nam je dać. Gdy potrafimy cierpliwie czekać, to bywa, że dopiero pod koniec życia odkrywamy, co jest w nim naprawdę ważne i co daje nieprzemijające szczęście.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Co było dla mnie ważne w dniu ślubu?
  2. Co dziś jest najważniejsze?
  3. Czy widzę obecność Marii i Jezusa w naszym życiu?

Modlitwa:

Na przykład Psalmem PS 96, 1-2a

Śpiewajcie Panu pieśń nową,

Śpiewaj Panu, ziemio cała.

Śpiewajcie Panu,

Sławcie Jego imię.


13 stycznia 2019 r.

Niedziela Chrztu Pańskiego

Łk 3, 15-16. 21-22

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem.

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

współcześni Janowi Chrzcicielowi – nadal oczekujemy przyjścia Mesjasza i wciąż szukamy przywódcy, który nas poprowadzi i odpowie nam na pytanie: „Jak żyć?”.

Zazwyczaj już jako małe dzieci przyjęliśmy sakrament chrztu świętego, lecz nie zawsze jesteśmy świadomi, że staliśmy się tym samym umiłowanymi synami icórkami.

Mężczyzna i kobieta, najpierw ochrzczeni, tworzą związek, jakim jest sakrament małżeństwa. Bóg ma w nich szczególne upodobanie. Wyraża się to w tym, że uzdalnia małżonków do przekraczania tego, co naturalne. Potrafimy kochać, czyli rezygnować z własnych potrzeb, przebaczać krzywdy, cieszyć się z sukcesów innych…

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kiedy zostałeś/-łaś ochrzczony/-na? Czy znasz rodziców chrzestnych?
  2. Jak dbam o moje chrzestne dzieci?

Modlitwa:

Na przykład słowami Psalmu Ps 29, 11

Niech Pan udzieli mocy swojemu ludowi,

Niech Pan błogosławi swój lud, darząc go pokojem. 


6 stycznia 2019 r.

Niedziela Objawienia Pańskiego
Mt 2, 1-12

Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».  Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.  Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał Prorok: 
A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, 
albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». 
Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny. 

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszej Ewangelii poznajemy dwie grupy niezwykłych ludzi. Pierwsza to Mędrcy – ludzie, którzy szukają Prawdy. Odważni i zdeterminowani, wyruszają w nieznane z nadzieją na rozwiązanie swoich dylematów. Drugą grupę tworzą Maria i Józef – małżeństwo, które bezgranicznie zaufało Bogu.

Dziś słyszymy o tym, jak mały Jezus zostaje rozpoznany przez nieznanych przybyszów, a Jego rodzice otrzymują zabezpieczenie materialne.

Postawy Maryi, Józefa i Mędrców wskazują nam, co jest najważniejsze również w naszym małżeństwie. Mędrcy uczą nas, jak razem, we dwoje szukać Prawdy z pasją i zaangażowaniem. Maryja i Józef pokazują, że warto bezgranicznie ufać Bogu, gdy rozpoznamy Jego prowadzenie.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Przez jakie osoby „Mędrców” Bóg przychodzi do nas i z jakimi darami?
  2. Kiedy widzę Twoją pomoc w szukaniu i poznawaniu Prawdy?

Modlitwa:

Na przykład słowami Psalmu Ps 125, 1

Ci, którzy Panu ufają,

Są jak góra Syjon,


30 grudnia 2018 r.

Niedziela Świętej Rodziny – Jezusa, Maryi i Józefa

Łk 2, 41-52

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając Go.
Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”.
Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział.
Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu.
Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie:

W dzisiejszej Ewangelii towarzyszymy Maryi i Józefowi w niezwykle trudnej dla nich sytuacji – poszukiwaniach zagubionego Syna. Żadne z nich nie zauważyło, że został w Jerozolimie. Szukali Go wspólnie przez trzy dni. A gdy go odnaleźli, nie zrozumieli Jego wyjaśnienia.

W małżeństwie doznajemy podobnych przeżyć. Naśladować Maryję i Józefa to być razem w trudnych sytuacjach, wspierać się, nie szukać odpowiedzi na pytanie, kto zawinił. Być przygotowanym na to, że nie wszystko zrozumiemy. Wiedzieć, że dzieci nie są naszą własnością, lecz są dziećmi Boga. My możemy się nimi jedynie opiekować przez określony czas, ponieważ Bóg nam zaufał i oddał je pod naszą opiekę.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kiedy czułem/-am Twoje wsparcie w trudnej dla mnie sytuacji?
  2. Czasami nie rozumiemy zachowania najbliższych. Czy potrafimy mimo to je zaakceptować?
  3. Jak się możemy przygotowywać do odejścia z domu naszych dzieci?

16 grudnia 2018 r.

III Niedziela Adwentu, tzw. Niedziela Radości (Gaudete)
Łk 3, 10-18

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali Go: „Nauczycielu, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my, co mamy czynić?”. On im odpowiadał: „Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie”. Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie?

W dzisiejszej Ewangelii tłumy pytają Jana o to, co mają czynić i czy jest on Mesjaszem. Jan nakazuje im, by w codziennym życiu dzielili się tym, co mają, żyli sprawiedliwie, nie byli chciwi, zachłanni i by nikogo nie uciskali. Zapowiada też, że przyjdzie czas, gdy otrzymają chrzest Duchem Świętym i ogniem.

Ta zapowiedź już się spełniła. Żyjemy po Zesłaniu Ducha Świętego, w czasach Nowego Testamentu.

W budowie jedności małżeńskiej korzystajmy z darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu, rady, męstwa, umiejętności, pobożności i bojaźni bożej. Tymi darami Duch Święty uzdalnia małżonków do tego, by potrafili się dzielić nie tylko rzeczami materialnymi, lecz nawet samym sobą. By umieli zrezygnować z nawyków, przyzwyczajeń, pragnień, marzeń, które nie są złe, ale mogłyby być przykre dla współmałżonka. Jest to niekiedy trudne, dlatego można to nazwać przejściem przez ogień oczyszczenia.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Czy mam świadomość, że posiadam dary Ducha Świętego? Czy jestem za nie Bogu wdzięczny/-na?
  2. W jakich sytuacjach widzę, że prowadzi nas Duch Święty?

Wspólna modlitwa małżonków:

Np. słowami sekwencji do Ducha Św.

Przybądź, Duchu Święty,

Spuść z niebiosów wzięty

Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,

Dawco darów mnogich,

Przyjdź, światłości sumień.

 


9 grudnia 2018 r. 

II Niedziela Adwentu

Ewangelia według Świętego Łukasza 3, 1-6

Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza Cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i kraju Trachonu, Lizaniasz tetrarchą Abileny; za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni.
Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów, jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza:
„Głos wołającego na pustyni: 
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego; 
każda dolina niech będzie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte niech staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi. I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie?

Wołał Izajasz, wołał Jan, dziś i my słyszymy to samo wołanie: „Prostujcie ścieżki dla Pana”. Co to znaczy dla naszego małżeństwa?

Prostować kręte drogi – to znaczy wybierać rzeczy i sprawy najważniejsze, nie tracić czasu na rzeczy niepotrzebne, wręcz szkodliwe. Prostować to, co sami skomplikowaliśmy.

Wypełniać doliny – to działać, być twórczym i aktywnym. To wypełniać doliny oddalenia, braku bliskości, więzi, zrozumienia. To jednoczyć, pocieszać, wspierać, dawać nadzieję.

Zrównać góry i pagórki – to nie zamartwiać się pragnieniami, których nie jesteśmy w stanie osiągnąć. Realnie i w prawdzie rozpoznawać swoje zdolności i możliwości oraz realizować w życiu to, co potrafimy, co jest możliwe.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Co mogę zrobić, aby nasza więź i bliskość była większa?
  2. Kiedy pomogłaś/pomogłeś mi realnie patrzeć na moje życie?
  3. Jak dziś dzięki temu, że jesteśmy razem, możemy „prostować ścieżki” własne i pomagać innym odnajdywać dobrą drogę?

Wspólna modlitwa małżonków:

Np. słowami Psalmu Ps 126,1-2ab

Gdy Pan odmienił los Syjonu, *
wydawało się nam, że śnimy. 
Usta nasze były pełne śmiechu, *
a język śpiewał z radości. 


2 grudnia 2018 r. 

I niedziela Adwentu

Ewangelia według Świętego Łukasza 21,25-28.34-36

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.
Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Co możemy usłyszeć, czytając tę Ewangelię jako małżonkowie?

W pierwszą niedzielę Adwentu, podobnie jak pod koniec roku liturgicznego, dowiadujemy się, jak będzie wyglądał koniec świata. Ponownie słyszymy, by w tym przerażającym i trudnym czasie nie wpadać w panikę. Otrzymujemy też zalecenie, co mamy wtedy robić: nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie.

Jednocześnie dostajemy wskazówki, jak powinniśmy żyć – czuwać, modlić się w każdym czasie i dbać o serce, aby nie było ociężałe. Każde z tych zaleceń wymaga świadomego postępowania. Czuwać – to nieustannie nasłuchiwać, rozpoznawać, wybierać to co najważniejsze, najbardziej wartościowe. Modlić się w każdym czasie – to być w relacji z Bogiem. Nie mieć ociężałego serca – to dbać, aby nie było ono spętane nadmiarem dóbr, uzależnieniami czy nadmiernym zajmowaniem się tym, co do nas nie należy, na co nie mamy wpływu.

Rozpoznawanie we dwoje tego, co jest ważne dla naszego małżeństwa w danym dniu, wspólna modlitwa, posiadanie tylko tego, co potrzebne i nieprzejmowanie się zbytnio doczesnymi troskami – to dla nas „program” na Adwent i całe życie.

Pytania do dialogu w małżeństwie:

  1. Kto lub co pomaga mi w rozpoznaniu spraw i rzeczy najważniejszych?
  2. Dlaczego się modlę?
  3. Jakie moje zachowania mogę nazwać „obżarstwem”?
  4. Czym się nadmiernie zajmuję, martwię?
  5. O czym powinienem/powinnam powiedzieć żonie/mężowi, abyśmy byli bardziej jednością?

Wspólna modlitwa małżonków:

Np. słowami Psalmu Ps 25,4bc-5ab,8-9,10 i 14

Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie, 
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami. 
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, 
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.